
Siwy, niezaduży, 100% arabski i śliczny, czyli nowy członek iskrowej rodziny. Można powiedzieć, że przybył do nas z całą resztą "nowych". Zaczęło się od Justy, która zapowiada się coraz lepiej pod siodłem i na lonży. Po niej właśnie przybył Grant. Niezwykle delikatny i potrzebujący cierpliwego nauczyciela pierwszych kroków pod siodłem; ale taki miał być ten arab. Rotmistrz zajął się nim osobiście i siwek radzi sobie coraz lepiej. Kolejna odsłona letniego poszerzania iskrowej rodzinki to para niekoniecznie do siebie pasująca ale przyjechali z okolic północnych jednym koniowozem. Elvis, bo tak nazywa się w 3/4 według krwi arabek - istny Wojtuś z wyglądu i usposobienia. Szybko zaadoptował się w naszych murach i już pomaga nam w wakacyjnych jazdach. Ostatnią gwiazdą, o której warto wspomnieć, jest Mania, czyli Baśka II. Gdy zobaczyliśmy jej zdjęcie od razu wiedzieliśmy, że nasza Blondyna, będzie zadowolona z nowej koleżanki. Mania jest odrobine mniejsza ale już wie co to bryczka, wiec co dwie Baśki, to nie jedna...