 |
 |
 |
|
 |
Końskie słowo |
Nasz wirtualny gościu; oglądasz właśnie dział, którego twórcom możesz zostać sam. Zachęcamy wszystkich iskrowiczów i nie tylko do twórczości końskiej wszelakiej. Iskrowy hyde park to miejsce, gdzie można zamieścić swoje wspomnienia z wakacji w siodle, rymowanki, wiersze, wierszyki, piosenki i wszelką inną formę twórczości powiązaną z tematyką końską.
Zapraszamy do wysyłania tekstów na nasz adres meilowy. Chętnie zamieścimy też zdjęcia lub inne grafiki. Dla aktywnych uczestników nagrody!!!
Agata od Wicherka
Są koniki tu wspaniałe takie mądre i kochane, Lecz jest jeden taki piękny i brązowy jak kasztanek.
Jest to Wicher, taki szybki, że aż w głowach są zamęty, Ma on siłę i charakter, że aż Kuba jest przejęty.
Ja go kocham i szanuje i dlatego go trenuje. Bo gdy stoi, jest mu smutno, i dlatego tak wariuje.
Ma on oczka takie duże, że aż żal się robi w sercu, Ale jak jest na maneżu to jest psotnik, jak nieznośny konik.
I dlatego ja go kocham, całym moim sercem Bo gdy zaśnie już na zawsze, Będę go pamiętać za wsze czasy.
Wierszyk dla Was i Wicherka ode mnie.

Piosenka autorstwa Maji i Sylwi do muzyki zespołu Wilki.
Baska miała fajny biust, Iga styl a, Bystra cos, co lubie. Pchełka galopuje cudnie nawet rano, wieczór i w południe z Atą można było szaleć tak jakby był to kurcze jakiś szalony ptak .Rewa zło, Wene zaglaskallllo by się, a Damara zdradzała mnie...........!!!!!!! ref. Szybie jak iskra na zielonych pastwiskach, jak Kalif w galopie jak nad nami Ibizka..... Milady z Hollywood z Grzmotem nigdy nie było tak samo Delijka zimna jak lód więc na jazdę umówiłam się z Ikarem wszystko mogłybyśmy Wojtusiowi dać, tak jak Efebowi, ale oni wcale nie chcieli brać Margolita jeden grzech, aż onieśmielała mnie no a Donek tez jest okey!!! ref. Szybkie jak iskra na zielonych pastwiskach, jak Kalif w galopie jak nad nami Ibizka.......

Wiersz o Wojtaszku autorstwa Diany i Pauli.
Wojtaszek
Znam konika o imieniu dostojnym Gdyż się Wojtek nazywa Jest wałaszkiem zdolnym
Ma nosek malutki I kopytka różowe Oprócz tego ogonek krótki A oczka ma brązowe
Jest skoczny jak zajączek siwy Umie galopować pięknie Nie straszne są mu żadne dziwy Lecz gdy nas widzi, serduszko mu mięknie
Kiedy siedzimy w siodełku Na kochanym koniku Spragnionym, co myśli o poidełku I nagle...bryku, bryku, bryk !
dla Wojtusia. Diana i Paula :)
Dziewczyny z Dzierzgonia, tzn Sabina, Magda, Jowita i Daria piszą o naszej kochanej Wanesce i nie tylko...
Niemało koni jest na świecie Odważnych, lotnych, urodziwych, Ale takiej nie znajdziecie Jak moja Wenka rudogrzywa
Wenka kółeczko ma na czole, Sprężyste nogi, piękny ogon. A kiedy niesie mnie przez pole, Ludzie napatrzyć się nie mogą.
Ileż odbyliśmy podróży, Ileśmy lądów przejechali, A ona zawsze wiernie mi służyła na maneżu w Tej Iskierce.
Jest i Pchełka, Wicher, Czajka też to koniki są wspaniałe, dumne, zasłuchane w szumy traw, czułe i kochane
Pchełka mała ale za to jaka wdzięczna.. Serce wielkie ma jak dzwon, charakterem trochę dziwna.. ale nic nie zmienia myśli, że Takiej Pchlicy nigdzie nie znajdziecie ! Może trochę i szalona, ale kawał dobrej roboty zawsze wykona.
Wicher Piękny i spokojny Na maneżu i w terenie tak cudownie sie porusza że nadziwić się nie idzie Przez przeszkody skacze wyjątkowo W boksie grzeczny, delikatny i czasami zwariowany Coć i tak jest dla nas koniem wspaniałym.
Czajka urodą wszystkich zachwyca, Jak tyran po maneżu sie porusza lecz i tak jest wspaniała taka piękna i cudowna farta ma że ja ujeżdżamy bo ponad wszystko ją kochamy.
ISKRO,I SKRO My będziemy zawsze z wami, i będziemy sprzątać stajnie,układać czapsy, polerować boksy i co tylko trzeba bo Kochamy Was nad życie i wspieramy cały czas.
Karolina z Poznania i Dianka - wierszyk o Hubertusie 2007
Efeb lisem był kochanym Każdy konik spocił się cały
Ania lisa złapała Wiec popatrzeć nam nie dała
Ania w skokach wygrała Więc Wenka kopać znowu chciała
Potem w stajni uczta była Atmosfera bardzo miła
Konie w nocy nic nie spały Bo tak głośno im śpiewali
I zabawa była świetna lepsza niż impreza letnia
wiec zapraszamy Was na kłusa i na najlepszego Hubertusa !

Magda
Zobacz jak dumnie stąpa po glebie Jest jej panem niczym ptak na niebie Galopując muska ziemię jakby ją pieścił Jak gdyby Bóg finezję świata w nim umieścił Potęga energii, cztery kopyta Gorący prąd przez serce przenika Rozwiana grzywa, rozwiany ogon chwila zapomnienia, szaleńcza pogoń Ale za czym tak goni?! A jakże?! Do koni! Leci do swoich na skrzydłach nadziei z myślą, że jeszcze nie odlecieli
O Stajni Iskra: VERONA,AGATKA,PAULA "P",DIANA "D",GRACJA "G"
Stajnia Iskra jest kochana, Idealna wprost wspaniała. W niej najlepiej sie czujemy i z talerzy wszystko zjemy. Z Kuba ciągle żartujemy i koniki szykujemy. Gdy na maneż wyjeżdżamy zaraz słychać krzyki Ani. Edi też nam ciągle truje, że złą nogą wciąż kłusuje. Marta grafik tu ustala i na żale nie pozwala. Pani Ela jest jak mama, taka miła i kochana. Z Panem Mietkiem na galopy zasuwamy "hop przez płoty". Lecz niestety się zegnamy bo do domu wyjeżdżamy. I niedługo powrócimy bo Was bardzo tu LUBIMY!
Iza
....Iskra...
Jest taka stajnia
bardzo miło wspominana
Konie też są tam urocze
bardzo szybkie oraz skoczne
Instruktorzy dużo uczą
swe metody też próbują
Wytłumaczą jak sie skacze
też pokażą kłus w dosiadzie
Gdy przyjeżdża ktoś stępując
wraca dobrze galopując
Tu naprawdę jest wesoło
lecz gdy przyjdzie co do czego
każdy płacze gdy wyjeżdża
za Iskierką kolorową.
Opowiadanie wakacyjne.
"Ostatni dzień"
Ostatni dzień obozu nieubłaganie dobiegał końca. Gdyby ktoś wszedł tego poranka do pokoju dziewczyn, zapewne wybiegłby z krzykiem. A to dlatego, że...
- Daria wyglądasz jak monstrum z bagien - Magda leżała na łóżku ze zwieszoną głową i oglądała do góry nogami poczynania swojej koleżanki nakładającej właśnie na twarz maseczkę o wyjątkowo ohydnym, zgniłozielonym kolorze.
- Nie śmiej się, bo za chwilę też taką dostaniesz! - szczerząc zęby rzuciła w dziewczynę plasterkiem ogórka. Nie chybiła. Magda momentalnie wróciła do pionu i zdjęła z czoła kawałek warzywa. Wszystkie cztery obozowiczki ryknęły śmiechem.
- Tak sobie pogrywasz? - brunetka zmrużyła oczy - Sabina?
- Tak?
- Masz może krem? - Bindzia zdziwiła się nieco, ale odpowiedziała zgodnie z prawdą:
- Mam, może być do rąk?
Daria otworzyła szerzej oczy
- Nie zrobisz tego... - pokręciła głową
Magda uniosła jedną brew.
- Zakład?
- No pięknie... i w czym ja teraz będę spała? - Daria zebrała z twarzy i włosów sporą ilość rzeczonego kremu.
Dziewczyny przestały się wygłupiać, wskoczyły w ciuszki do jazdy i poszły na śniadanie. Usiadły do stołu, a do nich przysiadła się P.Ela (warto tu wspomnieć, że jest ona niezwykle opiekuńcza, zawsze dba o nasze poczucie bezpieczeństwa i o to żebyśmy nigdy nie chodzili głodni. Wszyscy obozowicze kochają ją jak swoją 'trzecią' babcię), zapytała je co chciałyby zjeść, a one poprosiły o płatki kukurydziane z mlekiem. Zjadły ze smakiem i pobiegły do stajni. Wchodząc do siodlarni usłyszały znany im dobrze głos 'Heloł, dziewczyny pozamiatajcie co ?' był to nik inny jak instruktor Kuba. Przywitały się i bez zastanowienia złapały za miotły i szybko posprzątały stajnię. Gdy skończyły zaczęły ubierać konie do jazdy... Sabina Waneskę, Magda Czajkę-Człapajkę, Jowita Pchęłkę i Daria Wichra. Gdy tylko skończyły przygotowywać konie dobiegł je specyficzny okrzyk 'MANEŻ WYCHODZI'. Wyprowadziły wierzchowce z boksów, a Ania i Edyta (instruktorki, które przebywały w Iskrze na czas wakacji) podciągnęły popręgi i pomogły wsiąść dziewczynom. Jazda była udana. Po rozsiodłaniu koni dziewczyny poszły do swojego pokoju umyły się i podążyły do stołówki na obiad. Po posiłku Sabina i Daria zeszły do stajni, bo zapisane były na dodatkową jazdę. Maneż prowadziło troje instruktorów Kuba, Ania i Edi. Oprócz dziewczyn wymienionych wyżej jeździło jeszcze kilka innych osób. Na początek kilka ćwiczeń w kłusie później trochę galopu. Po jeździe dziewczyny udały się do pokoju i zasnęły znużone skwarem niedzielnego popołudnia. Gdy się obudziły pomagały sprowadzać konie z pastwisk i nakarmić je. Około godziny 22:00 przyjechał po nie tata Jowity. Dziewczyny pożegnały się ze wszystkimi, poprzytulały, popłakały i pojechały do domu.
To były naprawdę udane wakacje ;)
Misia z Gdyni
Na świecie są koniki kochane, A w iskrze konie dla których serca damy. Kalif i Basia ciągną bryczkę i sanie, A Delijka trenowała ujeżdżanie. Efeb i Wojtek są braćmi, Tak samo jak jard i rewia dziećmi. Chociaż Ataman podobny do pchełki, Charakterek mają równie wielki. Nie podałam wszystkich koników, Ale kocham wszystkie tak samo.
|  |
| | Komentarze użytkowników: | | agiee, 2008-05-20 17:04:35 (78.152.207.11)
hej \!!!! a ja jeszcze nie bylam w iskze a wy wszyscy chyba tak jak komenty czytam.. warto tam jechac? odpiszcie
| Magda, 2008-05-14 12:16:56 (83.12.249.122)
Hej koniki co slychac????tam u was??
| Misia, 2008-05-14 11:10:31 (62.21.94.217)
Piękne wierszyki i piekne konie!!! :)
| natalia, 2008-05-11 19:54:01 (83.8.147.66)
koniki są slodkie i urocze,lubie ujezdzac konie i galopowac pozdrawiam wszystkie koniki papa
| Cebulka, 2008-04-30 03:34:21 (83.238.19.164)
Fajna strona, fajne koniki, fajni ludzie. Pozdrawiam.
| | | Dodaj swój komentarz: | |
|
| |
 |
|
 |